POV Atashy
Utkwiłam wzrok w kierunku linii jaskiń, miejsca, gdzie ziemia zaczynała zmieniać się ze zwykłej ruiny w coś, co wyglądało niewłaściwie nawet z daleka.
Teren przed nami był zdruzgotany, poznaczony śladami wybuchów i wyżłobionymi pazurami rowami, a powietrze niosło zapach, który nie należał do normalnych pól bitew. To nie była już tylko krew i dym. To była wilgotna zgnilizna, stara, rozda






