PUNKT WIDZENIA ATASHY
Dłonie Cassiana przesunęły się z mojej talii, jego szorstkie od odcisków wnętrza dłoni delikatnie muskały moje boki, gdy powoli przesuwał je w górę, zabierając ze sobą materiał mojej sukni.
Chłodne powietrze jaskini pocałowało moją skórę, gdy centymetr po centymetrze odsuwał wilgotną tkaninę, jego palce zręcznie pracowały przy sznurowaniach mojego gorsetu. Każde szarpnięcie p






