PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Wszystko w porządku, ojcze? – zapytałam, obserwując, jak jego dłoń drży na pustej szklance, a knykcie bieleją, gdy próbował opanować drżenie. To nie moje słowa tak na niego wpłynęły.
To było to, co stało kilka kroków dalej.
Celeste leżała na drugim łóżku.
Jej twarz była ledwo rozpoznawalna.
Owrzodzone rany rozprzestrzeniały się na jej skórze w gniewnych skupiskach, niektóre






