PUNKT WIDZENIA COLLINA
Klatka piersiowa Collina zacisnęła się, a kaszel nadszedł bez ostrzeżenia. Zaklął bezgłośnie, zanim pozwolił sobie na kolejne kaszlnięcie.
Szarpnęło nim na tyle mocno, że jego ramiona poleciały do przodu i przez sekundę nie mógł nabrać powietrza. Zaparł dłoń o krawędź łóżka, próbując się ustabilizować, próbując zmusić płuca do współpracy tak, jak kiedyś. Pokój zawirował na k






