Punkt widzenia Williama
Nie wiedział, co działo się poza lochem, ale wiedział jedną rzecz w chwili, gdy żelazne drzwi zatrzasnęły się za nim.
Wielu jego ludzi również tu przywleczono; przepychano ich korytarzami jak bydło i wrzucano do cel, jakby już zostali skazani.
William leżał na zimnym kamieniu, gdzie go rzucili, z nogami wykręconymi pod dziwnym kątem, ponieważ jego kostki odmawiały wsparcia






