PERSPEKTYWA ATASHY
Cassian powiedział, że to przemyśli. Na razie pozwolił im odpocząć, zregenerować siły i pozostać w posterunku, dopóki nie zdecyduje, co z nimi zrobić. Czego nie rozumiałam, to dlaczego wciąż byłam z nim w jego gabinecie.
Mogłam wykorzystać ten czas, by wyjść na zewnątrz i zająć się rannymi. To miałoby sens. Ale potem dotarła do mnie prawda. Moja zdolność nie należała do mnie, by






