PUNKT WIDZENIA CELESTE
— Co masz na myśli? — Celeste uniosła brew, ale pytanie zabrzmiało ostrzej, niż zamierzała. Szybko zwróciła się w stronę Grace, zastanawiając się, czy ta jakimś cudem wyceluje w nią miecz tylko z powodu jej tonu.
Grace stała między nimi a drzwiami, jakby była właścicielką tego pokoju. Jej postawa była wyprostowana, wyraz twarzy beznamiętny.
Co bardziej irytowało Celeste, to






