PERSPEKTYWA ATASHY
– Masz jakieś wieści? – zapytałam w chwili, gdy Grace wsiadła do powozu. Uchyliła się lekko pod framugą, a późne popołudniowe światło złapało jej świeżo wyczyszczony mundur. Podała mi małą drewnianą miseczkę wypełnioną świeżo obranymi plasterkami jabłka, oferując je tak naturalnie, jakbyśmy nie przeżyły zasadzki zaledwie kilka dni temu.
Grace uśmiechnęła się. – To samo co wcześn






