PUNKT WIDZENIA ATASHY
– Ona żyje – powiedziała Grace w chwili, gdy Cassian dał jej skinieniem znak, by mówiła. Jej głos był spokojny, ale oczy mignęły krótko w moją stronę, zanim kontynuowała. – Została skrępowana, Wasza Wysokość. Czekamy, aż się obudzi.
Siedziałam na brzegu łóżka, wciąż w tym samym ubraniu co wcześniej. Tkanina pachniała słabo dymem i żelazem. Moje dłonie pokryte były bladymi, cz






