POV Atashy
– Słyszałam, że Król dorastał z Nicho – szepnęła Grace, podając mi kawałek chleba.
Wzięłam go i skinęłam głową, chociaż moje gardło było zbyt ściśnięte, by odpowiedzieć poprawnie. Chleb był suchy i nieco czerstwy, ale uziemiał mnie, był czymś solidnym, na czym mogłam się skupić, podczas gdy moje myśli groziły powrotem do komory, którą zostawiliśmy za sobą.
Mimo wcześniejszego poświęceni






