Punkt widzenia Atashy
– To brzmi jak „nie” – zgromiłam Cassiana wzrokiem, gdy zasugerował, że odciągnie bestie. – To szaleństwo. – Jakim cudem, na Boginię, myślał, że zgodzę się na cokolwiek takiego?
Cassian nie wyglądał na obrażonego, co niemal zirytowało mnie bardziej, bo oznaczało, że spodziewał się oporu, a mimo to zasugerował ten plan. Utrzymywał głos ściszonym, jego oczy przeskakiwały w stro






