PUNKT WIDZENIA CELESTE
– Słyszałam, że doszło do kłótni – powiedziała służąca Celeste, spuszczając głowę i nerwowo wykręcając palce w fartuchu. – Wszyscy o tym mówią od świtu.
Celeste znad lustra, w którym udawała, że studiuje linię własnych ust, spojrzała w górę. Uśmiech już szarpał kąciki jej warg, więc nie musiała go wymuszać. – Do kłótni? – zapytała lekko. – Między kim?
– Między Lordem a Małżo






