Punkt widzenia Atashy
Nie czekałam, aż zaatakuje pierwsza.
W chwili, gdy ciężar bestii przesunął się do przodu, ruszyłam, odbijając się od ziemi i skracając dystans, zanim zdążyła w pełni przystosować się do swojego nowego rozmiaru. Mój miecz ciął w górę ciasnym łukiem wycelowanym w szyję, ale stwór skręcił się z nienaturalną prędkością; ostrze zgrzytnęło po grubiejącej skórze, zamiast wbić się gł






