Amara pobiegła do pokoju Adeline i objęła ją mocno.
– Mamo, tata właśnie powiedział, że jedzie do rezydencji rodziny Monorów, by oficjalnie prosić o moją rękę.
Słysząc to, Adeline natychmiast wstała, nie kryjąc zaskoczenia.
– Naprawdę?
– To pewniejsze niż najprawdziwsze perły.
– Te wszystkie lata nie poszły na marne. Jeśli sprawa między tobą a Romanem zostanie pomyślnie załatwiona, będę mogła wres






