Sidonie wypatrzyła Quinn i jej przyjaciółkę, gdy tylko zjechały ruchomymi schodami. Jej wyraz twarzy się zmienił, a Jacinda podeszła zamaszyście w swoich markowych szpilkach, witając Quinn jasnym, przesłodzonym uśmiechem. "Quinn, cóż za zbieg okoliczności, że spotykam cię wszędzie, gdzie się pojawię."
Quinn zmierzyła ją chłodnym wzrokiem. "Dziwię się, że masz czas na zakupy. Z drugiej strony, gdy






