– Co próbujesz powiedzieć? – zapytał Juliusz, mrużąc oczy.
– A co, gdyby ona ucierpiała jeszcze bardziej? – zapytał Joaquin z zadowolonym uśmieszkiem.
Nagle całe ciało Juliusza zadrżało. Wyciągnął rękę i złapał Joaquina za gardło. – Nawet nie waż się!
– Spróbuj – odparł Joaquin, nie okazując strachu. Zamiast tego jego uśmiech stał się jeszcze szerszy. – Możesz mnie teraz zabić i zapobiec przyszłym






