Zanim dojechali do miasteczka, pora obiadowa nadeszła w sam raz.
Quinn zapytała cicho: – Myślisz, że przyzwyczaisz się do jedzenia w takim małym barze?
Julius odpowiedział bez wahania: – Przyzwyczaję się do wszystkiego. Zdarzało mi się przez kilka dni nie jeść nic; wtedy nawet brudna skórka chleba wydawała się ucztą.
Quinn ciągnęła: – Jest tu taki mały bar, do którego często chodziłam. Nie jestem






