Sylas wypluł krew na chodnik, a w jego spuchniętych oczach płonął gniew. "Do cholery! Kim wy, kurwa, jesteście?"
Harlan trzymał papierosa w kąciku ust, a jego żar świecił jak zapalnik, gdy po raz kolejny wbił buta w żebra Sylasa. "Myślisz, że pierwszy cios czyni cię sprawiedliwym? Jeszcze raz dotkniesz mojej przyjaciółki, a złamię ci coś więcej niż dumę!"
Laura wpatrywała się, z szeroko otwartymi






