Od tej, która nienawidzi cię bardziej niż ktokolwiek inny na świecie.
Julius wpatrywał się w list. Każda linijka wrzała nienawiścią do jego ojca, a o nim samym nie wspomniano ani razu. To było tak, jakby dla niej nigdy nie istniał, nawet mimochodem.
Dotarło do niego wtedy, że być może nigdy nie zajmował nawet skrawka jej serca, nie należało do niego ani jedno kruche uderzenie. List nie był długi,






