– Ale jeśli dziecko naprawdę odziedziczy mroczne geny mojej rodziny, czy pewnego dnia spojrzy na mnie z wyrzutem? Czy będzie żałować, że to ja jestem jego ojcem? Być może wprost mną wzgardzi.
– Nigdy – odparła Quinn. Przysunęła się blisko, ostrożnie uniosła dłoń i przeczesała palcami jego włosy. – Wiem, że będziesz kochać to dziecko szalenie. Mając ojca, który kocha tak głęboko, jakże ono mogłoby






