W tamtej chwili Laura zrozumiała, że w oczach Joaquina jest niczym więcej jak przedmiotem. Zdawało się, że dla niego wszyscy dzielą się na dwie kategorie: narzędzia, które warto zatrzymać, i śmieci niewarte nawet spojrzenia.
Wzrok jej się zamglił. Siły ją opuściły. Runęła na ziemię, a ciemność pochłonęła ją całkowicie.
Głos Joaquina unosił się nad jej bezwładnym ciałem.
– Wynieście ją. Przedstawie






