Wiedział, że każdy krok jest grzechem, a jednak zdecydował się iść tą ścieżką prosto w otchłań.
Jaki by los nie czekał ich syna, jego gasnące oczy już go nie zobaczą.
Pisk, ostry i metaliczny, przeciął ciszę.
Dźwięk dobiegł z głębi ciała Joaquina; wszczepiony alarm w końcu odegrał swoją rolę.
Juliusem wstrząsnęło, groza uderzyła w jego kości. Nagła pewność zapłonęła za jego oczami. Wdrapał się na






