Ciekawość Quinn wzrosła. „O jaką przysługę prosi?”
„Chce tylko raz pobawić się z Małą Aurie” – powiedział Julius, a prostota tej prośby wciąż brzmiała mu w uszach.
Quinn zamrugała, słysząc tak skromną prośbę. „Tylko tyle?”
„Tylko tyle” – potwierdził bez wahania.
Z jej ust wyrwał się śmiech. „To wciąż tylko dziecko. Nie ma pojęcia, co mogłaby mu dać twoja obietnica”.
„Zaoferowałem, że zabezpieczę j






