– Nasza córka nie jest tak naiwna, jak myślisz – powiedział Julius z lekkim uśmiechem. Jej czas spędzony w Kandrii odarł ją z nietkniętej niewinności, przypisanej dzieciom w jej wieku.
Nauczyła się czytać w ludziach, przedzierając się przez trudne chwile.
Kiedy ktoś miał ukryte zamiary lub niecne intencje, zazwyczaj potrafiła to wyczuć.
Nie była w niczym podobna do tych dzieciaków, które sprzedały






