Nic nie powiedziała.
Właśnie, czego tak bardzo się bała?
Czy ryzyka, że znów ją zrani?
A może tego, że nie stać jej było na to, by po raz drugi zaryzykować w miłości?
Czy to był lęk przed kolejną stratą?
Gdzieś po drodze stała się aż tak ostrożna.
*****
Po telefonie od przedszkolanki Quinn popędziła prosto do placówki.
Przedszkole było publiczne. Dyrektor i nauczyciele wiedzieli, kim w rzeczywisto






