Dopiero wtedy Andre skinął głową z satysfakcją.
To, co Weston przekazał mu przed chwilą, owinięte w te stare historie i przysłowia, sprowadzało się do jednego.
Nieważne, jak bliscy byli bracia czy bratankowie, osobą, która powinna być mu najbliższa, był Bowen, jego własny syn.
W przeciwnym razie, gdyby stracił syna, sam mógłby stać się tym, którego ktoś podstępem ściągnie na dno.
Co więcej, postaw






