Elaine przyglądała się przez chwilę. Sądząc po odległości, statek pasażerski potrzebował co najmniej trzydziestu minut, by dotrzeć do brzegu.
Podeszła do Janice i pozostałych, po czym trąciła ich lekko stopą.
– Elaine, stało się coś? – zapytała Janice, wciąż przecierając zaspane oczy.
Elaine wyciągnęła rękę, wskazując na odległy punkt, i odparła:
– Spójrzcie tam.
Janice, która dopiero co otworzyła






