Świst, świst, świst...
Trzy strzały zostały wypuszczone w błyskawicznym tempie, wszystkie mierząc prosto w Elaine.
Tymczasem na twarzy Jabrana malował się uśmiech pełen ekscytacji.
Choć strzały nie celowały w punkty witalne dziewczyny, trafienie i tak pozbawiłoby ją zdolności do walki. Zostałaby zdana na jego łaskę i niełaskę, poddana każdemu jego kaprysowi.
Brochlan, stojący za nim, był równie za






