– Jabran, zróbmy przerwę. Nawet na adrenalinie biegniemy bez wytchnienia od doby, jestem wykończony. Pęcherze na stopach mi popękały.
– Tak, ja też padam z nóg. Czuję, jakby kolana miały mi zaraz odmówić posłuszeństwa.
– Przebyliśmy szmat drogi. Elaine na pewno nas nie dogoni. Odpocznijmy.
Pozostali uczestnicy, z malującym się na twarzach wyczerpaniem, opadli ciężko na ziemię.
Jednak Jabran zaprot






