Przez ostatnie dni utrzymywała kontakt z Carlem. Częściej, niż by sobie tego życzyła.
Elisa odebrała połączenie: – Carle.
– Eliso, jesteś w domu? Mogę się z tobą zobaczyć?
– Nie spiesz się, jeszcze nie wyzdrowiałeś. Jeśli wrócisz do zdrowia, w przyszłości będzie więcej okazji do spotkań. Kiedy nadejdzie ten czas, sama cię odwiedzę.
Carle jęknął: – Eliso, tak bardzo za tobą tęsknię.
Elisę uderzyło






