Rozdział 147: Witaj w domu
Brianna
– Dziękuję, Davidzie – powiedziałam, gdy chwycił za klamkę. Następnie odwróciłam się do brata; rysy jego twarzy uległy złagodzeniu.
– Cześć, mała. – Wyciągnął ramię, bym mogła go przytulić.
– Witaj w domu. Kazałem pokojówce posprzątać twój pokój, więc pościel jest świeża i nie ma ani grama kurzu – zapewnił mnie. Przytuliłam go mocno, ale szybko puściłam. Nie na






