Rozdział 163: Nie odzywaj się do mnie
Callan
Opierałem się o budynek, paląc papierosa, którego rozpaczliwie potrzebowałem. Ostatnie dwa dni były jednymi z najbardziej stresujących od sekundy, w której eksplodował tamten samochód, a teraz, kiedy wszystko ucichło, straciłem zmysły na myśl o tym wybuchu. Chciałem, żeby zginęli w najbardziej sadystyczny z możliwych sposobów. Chciałem, żeby to było spe






