"Przepraszam," mówię. "Po prostu… nie mogłam już tego znieść."
"Czego znieść?" warknęła Julie. Ma tak mocno skrzyżowane ramiona, że dziwię się, że jej bluzka nie pęka w szwach. Patrzy na mnie spode łba, jakby chciała mnie udusić.
Biorę głęboki oddech, a moje oczy spotykają się z jej wzrokiem. "Widzieć cię w takim stanie. Ledwo się trzymałaś tam na zewnątrz, Julie. Nie mogłem już tego znieść."
Na c






