~~Julie~~
O mój Boże.
Nie wiem, co we mnie wstąpiło.
Osoba stojąca w drzwiach, z szeroko otwartymi oczami, to sprzątacz.
"Eee, przepraszam" - mamrocze, szybko się wycofując, wyraźnie nie chcąc mieć do czynienia z dziwną sytuacją, w którą właśnie wszedł.
Odsuwam się od Luke'a, kręcąc głową. "Widzisz? To się dzieje, kiedy wciągasz mnie do schowka, żeby naprawić moje życie."
"Co się dzieje?" - pyta,






