Moje oczy natychmiast się zwężają.
Ryan?
Podchodzę bliżej bukietu, już czując napięcie w klatce piersiowej. To nie może być Ryan. Nie wysłał mi kwiatów od lat – nasz związek nigdy nie był romantyczny ani spontaniczny. Wyciągam małą karteczkę przymocowaną do bukietu. Pismo jest staranne, ale nieznane. Moje serce wykonuje dziwny, mały obrót, gdy czytam.
„Cieszę się, że wróciliśmy, udawana dziewczyno






