~~Julie~~
Wróciłam do domu wcześniej i wyciągnęłam się w salonie, udając, że przeglądam magazyn o modzie. Ale moje myśli ciągle uciekają do Emily. Rozłożyła się na macie do jogi, wyginając ciało w niemożliwe pozy, które sprawiają, że zastanawiam się, czy jest z gumy, a nie z kości.
– Czy to nie boli? – wypalam, nie mogąc się powstrzymać. Nie ma możliwości, żeby człowiek mógł się tak wygiąć bez zła






