Samochód Knoxa jedzie za moim przez całą drogę do jego domu. Staram się nie myśleć o tym za dużo. Staram się nie dopuścić, by to, co powiedział, zawróciło mi w głowie. Ale i tak to tam siedzi.
"Myślę, że możesz być w niebezpieczeństwie."
Od kogo albo od czego mi grozi?
Zerkam znowu w lusterko wsteczne. Jego reflektory wciąż za mną jadą. To przypomnienie rozmowy, której nie chciał odbyć, dopóki nie






