Następuje chwila ciszy. Wystarczająco długa, żebym mogła rozważyć za i przeciw. Za: mogłoby być zabawnie. Finn, nawet z jego skłonnością do dramatyzmu, zawsze był osobą, z którą dobrze się spędza czas. Przeciw: na pewno skończy się to emocjonalnym bólem głowy. Biorę oddech, odsuwam się na bok i wpuszczam go do środka.
Mija mnie i kieruje się prosto do gramofonu. Następnie przekręca pokrętło i wyłą






