Mia rozpoznała leżący przed nią dokument i natychmiast zrozumiała jego implikacje.
„Już ci mówiłam, niczego nie chcę” – stwierdziła stanowczo.
Naprawdę nie była zainteresowana majątkiem Timothy’ego.
Brwi Timothy’ego zmarszczyły się we frustracji. „Nie mam czasu na gierki” – warknął.
„Timothy, nie bawię się w żadne gierki. Mówiłam poważnie każde słowo” – odpowiedziała Mia szczerze, wytrzymując jego






