– Martho, nic mi nie jest. Rozumiem, że jest zawalony pracą – odparła Mia, próbując zachować pozory normalności.
Później tego samego wieczoru spędziła trochę czasu ze swoją instruktorką szkoły rodzenia, zagłębiając się w istotne aspekty ciąży – sferę, która wymagała jej natychmiastowej uwagi.
Co więcej, pragnęła zepchnąć pewne myśli w najdalsze zakamarki umysłu.
Jednak następnego dnia, gdy Mia prz






