– Dominic, chcę wyjść za Timothy'ego.
Dominic westchnął. – Czy to musi być on?
– Tak. Jest jedynym, za którego chcę wyjść.
Rozważał to przez chwilę. – Mayo, powinnaś to poważnie przemyśleć. Jesteś pewna, że chcesz to na to wykorzystać?
– Tak. Jestem pewna.
W końcu odpowiedział: – Dobrze.
Fala ulgi nadeszła wraz z radością, a jej oczy rozbłysły. – Dominic, zgadzasz się na moje małżeństwo z Timothym






