– Wyzwanie, żeby wykonać losowy telefon? – wykrzyknął Timothy, szarpiąc krawat we frustracji.
Poświęcił kilka kontraktów wartych miliony dolarów, by przygnać tutaj w pośpiechu, autentycznie martwiąc się o Mię, tylko po to, by odkryć, że to zaledwie gra w „prawda czy wyzwanie”.
Timothy kipiał ze złości.
– Mia, tym razem naprawdę przeszłaś samą siebie. Poważnie, następnym razem, nawet jeśli będziesz






