Mia pozostała nieugięta, ani razu nie oglądając się za siebie podczas całego zajścia.
Timothy stał w miejscu, odwracając wzrok, zanim ruszył w stronę pobliskiej windy.
Maya szybko go dogoniła, a jej głos aż kipiał z ekscytacji.
– Timothy, chciałabym zaprosić moich braci na naszą uroczystość zaręczynową. Co o tym myślisz?
Niewzruszony Timothy odpowiedział:
– Rób, jak chcesz.
W końcu ich zaręczyny b






