Gdy Shelly była już o krok od zawrócenia, Mia szybko wtrąciła: – Porozmawiajmy spokojnie, nie ma potrzeby być impulsywnym.
Mia była zdeterminowana, by nie wplątywać się ponownie w relacje z adopcyjnymi rodzicami, skoro w końcu oddaliła się od swojej starej dzielnicy.
Niezależnie od urazy, jaką mogli żywić Bob i Mary, Mia wiedziała, że nie mogą sprawować nad nią żadnej kontroli.
Była nieugięta w kw






