Maya miała triumfujący uśmiech, lecz pod spodem czaił się niepokój, gdy zerkała na Mię.
Zwracając się do Shelly, Maya zasugerowała: – Shelly, dlaczego nie pozwolisz jej odejść? Kiedy później spotkamy się z Timothym, ja załatwię z nim sprawę karty kredytowej.
Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu Maya nie chciała, aby Mia spotkała się z Timothym, zwłaszcza w tak krytycznym momencie.
Shelly przewróci






