Teatralne zachowanie Mary sprawiło, że głos Mii zniżył się do szeptu. "Porozmawiajmy o tym na zewnątrz".
"Aha, nie chcę. Wyjaśnijmy to przy twoich kolegach. O tym, dlaczego nie chcesz nam pomóc. Kiedy byłaś na skraju śmierci w sierocińcu, to my cię adoptowaliśmy i wychowaliśmy.
A ty nie uznajesz nas za swoich rodziców? Jak możesz być tak niewdzięczna?" Mary osiągnęła pełnię swoich możliwości w mie






