Mia zwróciła uwagę na Boba i Mary. "Niedoczekanie! Wolę stracić pracę i spać na ulicy, niż dać wam pieniądze!".
"Uważaj na słowa, Miu Bowen! Myślisz, że cię tu nie uderzę?" Bob, zawsze porywczy i podły, zdawał się gotowy uciec do rękoczynów.
Felix postąpił krok naprzód, chwytając go za kołnierz. "Spróbuj tylko".
Jeden po drugim, koledzy z biura ruszyli naprzód z groźnymi minami, podczas gdy niektó






