Obawy Mii nie ustępowały – a co, jeśli ktoś majstrował przy napoju? Wolała nie ryzykować.
Jej preferencje żywieniowe zmieniły się, odkąd zaszła w ciążę.
– Nie lubisz kawy? Pamiętam, że na studiach bardzo lubiłaś tę markę.
Współpracownicy zaczęli wścibiać nosy.
– Rany, pan Quilter pamięta twoje dawne upodobania, Mia.
Ktoś wtrącił:
– Mia, czy nasz szef nie jest młody, przystojny i do tego troskliwy?






