Dominic wrzasnął na Timothy'ego w napadzie szału, pytając: „Co to za spojrzenie?”.
Timothy nie odpowiedział. Zamiast tego odwrócił się i pośpiesznie opuścił główny hol; jego kroki były nieskoordynowane i niepewne.
Obserwując oddalającą się sylwetkę Timothy'ego, Connor nie mógł nie zauważyć osobliwości w jego reakcji.
Czy Connor przeoczył jakiś istotny szczegół?
W tej napiętej chwili Nathan zwrócił






