I od tamtej pory wieść o mojej ciąży rozeszła się jak pożar i nie wolno mi robić absolutnie niczego, nawet pójść po wodę.
Westchnienie....
Tak, na początku byłam szczęśliwa, że traktowano mnie jak księżniczkę z całą tą pomocą, ale z biegiem czasu stałam się bardzo nadąsana i zła, że nie mogę nic zrobić, jakbym była człowiekiem, nie, ułomnym wilkołakiem, który nie potrafi nic zrobić samodzielnie.
T






